środa, 4 kwietnia 2012

Mazurek czekoladowy z orzechami



" Dzisiaj jeszcze jeden mazurek do mojej kolekcji, tym razem w wersji czekoladowej. Kruche ciasto z nadzieniem z gorzkiej czekolady, a na wierzch dużo orzechów i aromatyczna skórka pomarańczowa. Mazurek jest bardzo prosty do przygotowania i bardzo pyszny do podjadania, o czym świadczy drugie zdjęcie:) Gdy tylko na chwilę się odwróciłam, na planie zdjęciowym od razu pojawiły się pewne ubytki, ale ja dobrze wiem, czyja to sprawka:) "


Składniki:

Ciasto:
  • 150 g mąki pszennej
  • 75 g masła
  • 50 g cukru
  • 2 żółtko
  • szczypta soli

Nadzienie:
  • 180 g gorzkiej czekolady
  • 1/4 szkl. wody
  • 1/3 szkl. śmietany kremówki
  • 2 łyżki masła
  • orzechy włoskie
  • kandyzowana skórka pomarańczowa

Ciasto: Składniki umieścić w malakserze i zmiksować. Powstanie coś w rodzaju kruszonki. Wysypać na blat, szybko zagnieść gładkie ciasto. Owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na ok. półgodziny do godziny. Odłożyć niewielki kawałek ciasta, a resztę rozwałkować. Przełożyć do foremki 20 x 24 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Z pozostałego ciasta uformować wałeczki, brzegi ciasta w foremce posmarować białkiem lub mlekiem, ułożyć przygotowane wałeczki i skleić w rogach. Końcówką noża zrobić na ukos delikatne wgłębienia, nacięcia na wałeczkach. Ciasto wstawić do piekarnika i piec ok. 20-30 minut w 180 st. C.

Nadzienie: Na parze rozpuścić czekoladę z wodą. Dodać śmietankę i masło. Wymieszać i chwilę pogotować. Zdjąć z ognia i wylać na upieczony i ostudzony spód. Zostawić do przestygnięcia. Wierzch posypać dużą ilością posiekanych orzechów i skórką pomarańczową.


/Przepis na ciasto własny, przepis na nadzienie pochodzi z dodatku do Gazety Wyborczej  - Spotkanie baby z mazurkiem/

43 komentarze:

  1. Musi być niebotycznie smakowity!!! pożarłabym kawałek... zapisuję i czekam do przyszłego roku ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda faktycznie pysznie... Może taki by u mnie zjedli, bo fanami mazurków to my nie jesteśmy, królują baby!

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko,rewelacyjny!
    A ten ugryziony kawałeczek, wow...kusisz!
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny!!! nie dziwię się, że był tak chętnie podjadany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubie domowe mazurki, jednak narazie obserwuje z boczku popisy innych. czekoladowy zacheca, kurcze moze czas sie mazurkowo ogarnac!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że też szalejesz mazurkowo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uroczy ten ubytek..i Twoje mazurkowe szaleństwo również ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne te mazurki, już się nie mogę doczekać piątku, kiedy upiekę swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo efektowny i smakowity :)

    OdpowiedzUsuń
  10. w tym roku czeka mnie pierwszy raz z mazurkiem i właśnie się rozglądam za jakimś kuszącym przepisem ;-) ten prezentuje się bardzo smacznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniale wyglada z ta pomaranczowo-orzechowa dekoracja.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda cudnie! Bardzo lubię mazurka czekoladowego. To był pierwszy jaki sama zrobiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. taki mazurek to coś przepysznego:)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mam w domu tradycji mazurków, ale gdy patrzę na Twój to myślę, że chyba pora taką tradycję stworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. tak, piękny.
    zgadzam się z pozostałymi. bo cóż innego mam dodać? nic dodać, nic ująć! naprawdę, smakowity.

    OdpowiedzUsuń
  16. No i właśnie doszłam do wniosku, że głupia jestem nie piekąc mazurka. Ten po prostu podbił moje serce.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj podejrzewam, ze jakbyś sie odwróciłą w moim towarzystwie to też by przynajmniej kawałek zniknął:) cudowności mazurek:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wypasiony mazurek i nawet jeśli byłby bardzo mocno słodki ( za czym nie przepadam )i tak bym go zchrupała

    OdpowiedzUsuń
  19. efektowny:)śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo kuszący... i tak zawzięcie do mnie mówi 'zrób mnie i zjedz mnie':)
    Pysznie wygląda!
    Pozrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. ale Ty napiekłaś tych mazurków :) co jeden to pyszniejszy!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo Wam dziękuję za te wszystkie serdeczne słowa w komentarzach i cieszę się, że mazurek przypadł wam do gustu, a raczej chyba smaku:)
    Wszystkich, którzy jeszcze się nie przekonali do mazurków zachęcam do tego pierwszego kroku, a potem to już samo idzie, co widać u mnie:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Aż żałuję, że u mnie tradycyjnie nie piecze się mazurków :-) Piękne ma warstwy...

    OdpowiedzUsuń
  24. Aga, widzę że mazurki idą pełną parą! Ten wygląda bosko - i te pomarańcze...

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dużo bakalii! Pycha :)
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  26. śliczny blog dam do obserwacji pysznie wygląda wszystko.mniam:))

    Szczęśliwych i radosnych
    Rodzinnych i pogodnych
    Świąt Wielkanocnych
    I wrażeń wspaniałych i mocnych
    A Dyngusa mokrego takiego
    Że do suszenia ... pieca trzeba będzie wielkiego Dzieląc się jajkiem w te piękne Święta
    O swej do ludzi przyjaźni pamiętaj
    A w zdrowiu zaznasz radości
    Dobrobyt i szczęście u Ciebie zagości

    OdpowiedzUsuń
  27. nie mogę dać coś do obserwacji nie wiem czemu ale zapiszę blog.

    OdpowiedzUsuń
  28. Patrzę i ślinka mi cieknie, bo moje mazurki już zostały zjedzone - w dużej mierze przeze mnie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. To musiała być smakowa uczta ;]

    OdpowiedzUsuń
  30. gościł na naszym WIELKANOCNYM stole, jest pyszny!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj jak ja dawno nie jadałam mazurka i w sumie chyba nawet go zrobię niedługo przez to patrzenie. Bardzo chętnie również wykonuję różnego rodzaju ciasta i desery z https://wkuchnizwedlem.wedel.pl/ gdyż ja i cała moja rodzina bardzo lubimy różnego rodzaju słodkości.

    OdpowiedzUsuń