
" To danie powstało tak pod wpływem chwili i ogromnej ochoty na makaron z... No właśnie z czym? Sama dobrze nie wiedziałam na co tak naprawdę mam ochotę. Otworzyłam więc lodówkę i znalazłam tam kawałek chorizo i trochę pieczarek. Dorzuciłam do tego sporą garść natki pietruszki i śmiało mogę powiedzieć, że powstało naprawdę smaczne danie. "
Składniki:
- 200 g kiełbasy chorizo
- 200 g pieczarek
- pęczęk natki pietruszki
- 1 mała cebulka
- 3 ząbki czosnku
- 200-250 g makaronu spaghetti
Kiełbasę chorizo pokroić na plasterki lub półplasterki i podsmażyć na suchej patelni. Gdy wytopi się tłuszcz zdjąć kiełbasę z patelni i na pozostały tłuszcz dać cebulę pokrojoną w kostkę i drobno posiekany czosnek. Razem podsmażyć do momentu, gdy cebula lekko zmięknie uważając, żeby czosnek się nie spalił. Dodać pieczarki i podsmażyć. Na koniec dodać chorizo. Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie. Odcedzony makaron włożyć na patelnię, wrzucić posiekaną natkę pietruszki i wszystko razem wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
/Przepis własny/

Takie przypadkowe dania niejednokrotnie smakuja lepiej niz cos przygotowanego wedlug misternego planu :)
OdpowiedzUsuńDoskonałe danie, z chęcią bym się wprosiła, wyglada imponująco !
OdpowiedzUsuńwyglada przepysznie:)
OdpowiedzUsuńz potrzeby chwili wychodzą najlepsze dania :)
OdpowiedzUsuńNo pychotka ! uwielbiam takie dania po presją chwili! :)
OdpowiedzUsuńdziękuję:) też uważam, że takie improwizacje są fajne:)
OdpowiedzUsuńapetyczne i pięknie podane!
OdpowiedzUsuńMakaron rządzi:)
OdpowiedzUsuńmusze sprobowac tej kielbasy :)
OdpowiedzUsuńAle świetny! :)
OdpowiedzUsuńŚwietne połączenie Agu!
OdpowiedzUsuńJakie cudne zdjęcie, aż się głodna zrobiłam :).
OdpowiedzUsuńPiekne danie!
OdpowiedzUsuńBardzo apetyczne danie i tak pięknie podane
OdpowiedzUsuńmniam, ale pycha! :)
OdpowiedzUsuńNajpierw je się oczami, dopiero później ustami. Patrząc na Twoje piękne zdjęcia, zwłaszcza to pierwsze, prawie się najadłam. Mój partner uwielbia chorizo, także przepis do wypróbowania.
OdpowiedzUsuńDzisiaj o godzinie 5ej stanęłam przy kuchence i zrobiłam ten makaron, Małżonowi do pracy. Od razu wstał by spytać co tak wspaniale pachnie! dzięki za przepis.
OdpowiedzUsuńserdecznie dziękuje:)
OdpowiedzUsuńWiewióra - no to obudziły go bardzo smakowite zapachy, mam też nadzieję, że również tak samo smakowało jak pachniało:) Pozdrawiam:)
Idealne danie dla mnie - moje smaki:)
OdpowiedzUsuńoj tak bardzo Małżonowi smakowało :)
OdpowiedzUsuńPyszniusie
OdpowiedzUsuń