
" Gdy zobaczyłam na bazarku czarną porzeczkę, to od razu kupiłam 2 kg. Wracając do domu już wyobrażałam sobie te owoce na kruchym cieście. Tak sobie narobiłam smaku, że od razu zabrałam się za ciasto, a resztę porzeczek przerobiłam na dżemy. Przyznam, że ciasto wyszło trochę kwaśne, bynajmniej takie jest pierwsze odczucie, więc można hojniej posypać cukrem po wierzchu. Jednak mi osobiście taki kwaśny smak ciasta odpowiada i zajadałam się nim ze smakiem. I nawet mój Mąż, który raczej wybiera to co słodkie, stwierdził, że ciasto jest bardzo dobre i dopominał się o kolejny kawałek, więc na pewno wyszło smaczne:) "
Składniki:
- 1 1/2 szkl. mąki pszennej
- 1/3 szkl. cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2-3 żółtka (w zależności od wielkości)
- 100 g masła
- 1-2 łyżki śmietany kwaśnej
- ok. 500 g czarnej porzeczki
Mąkę
wymieszać z cukrem, proszkiem do pieczenia, dodać masło i posiekać
nożem lub rozetrzeć palcami na kruszonkę. Dodać żółtka, śmietanę i
szybko zagnieść jednolite ciasto. Podzielić na dwie części (mniejszą i
większą), każdą zawinąć w folię i włożyć do lodówki na ok. 30 minut.
Większą częścią ciasta wylepić dno foremki o wymiarach 20 x 24 cm i nakłuć widelcem. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170 st. C z termoobiegiem i podpiec ok. 10 minut. Wyjąć i rozsypać równą warstwą porzeczki. Mniejszą część ciasta rwać na małe kawałeczki i układać na owocach lub zetrzeć na tarce o dużych oczkach, ale wtedy ciasto musi być zmrożone.
Wstawić do piekarnika i piec ok. 35 min. w 170 st. C z termoobiegiem. Po przestygnięciu posypać cukrem pudrem.
Większą częścią ciasta wylepić dno foremki o wymiarach 20 x 24 cm i nakłuć widelcem. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170 st. C z termoobiegiem i podpiec ok. 10 minut. Wyjąć i rozsypać równą warstwą porzeczki. Mniejszą część ciasta rwać na małe kawałeczki i układać na owocach lub zetrzeć na tarce o dużych oczkach, ale wtedy ciasto musi być zmrożone.
Wstawić do piekarnika i piec ok. 35 min. w 170 st. C z termoobiegiem. Po przestygnięciu posypać cukrem pudrem.
/Przepis własny/
Na pewno pyszniutkie. Ślicznie wygląda :)
OdpowiedzUsuńmarzy mi się takie ciasto bo czarne porzeczki kocham! na razie robie próby z czerwonymi ale to nie to samo :(
OdpowiedzUsuńWygląda doskonale!
OdpowiedzUsuńFantastyczne!
OdpowiedzUsuńI ta warstwa porzeczek...
Uwielbiam je!
Wspaniałe! Ja dzisiaj jadę na działkę po porzeczki itez będę coś z niej produkować:)
OdpowiedzUsuńPyszne.... Lubię czarną porzeczkę, chyba nawet bardziej niż czerwoną:) Ale niestety moja porzeczka w tym roku ani jednego owocu nie dala;)
OdpowiedzUsuńJesteś mistrzynią ciast z owocami!
OdpowiedzUsuńmmm, aż się rozmarzyłam, pycha! :)
OdpowiedzUsuńwyobrażam sobie jak smakuje! pychota
OdpowiedzUsuńCUDOWNE! Będę piec, pewnie nie jedno;)
OdpowiedzUsuńJuż wiem, co zrobię z porzeczkami, które rosną w moim ogródku:-)
OdpowiedzUsuńcudowne! niestety ja nigdzie nie dostanę czarnych porzeczek... więc będę sobie u Ciebie podziwiać! :-))
OdpowiedzUsuńPięknie wygląda! aż chce sie ugryźć kawałek monitora :D pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńChociaż nie przepadam za kwaśnym smakiem porzeczek, ten kolor tak wygląda, że aż hipnotyzuje.
OdpowiedzUsuńA ja nigdy nie wiem, co robić z porzeczkami. Kończy się zazwyczaj na koktajlu lub pleśniaku ;)
OdpowiedzUsuńZachwycają mnie Twoje zdjęcia. Są strasznie apetyczne.
OdpowiedzUsuńtakie ciasto byłoby mile widziane w moim domu :)
OdpowiedzUsuńCiasto przepyszne, z aromatyczną porzeczką, wygląda rewelacyjnie :)
OdpowiedzUsuńZawsze mówię, ze siłą tkwi w prostocie:) wspaniale ciasto:)
OdpowiedzUsuńAle kusisz... chyba pobiegnę po porzeczkę i też spróbuję zrobić :)))
OdpowiedzUsuńPiękne! No piękne! Zaraz po diecie robię ;) No chyba, że uda mi się je przerobić na bezmleczno-bezjajeczne ;)
OdpowiedzUsuńŚwietny sposób na czarne porzeczki! Pięknie wygląda!
OdpowiedzUsuńfantastyczne! śnić mi się będzie to ciacho dzisiaj.. przepis wart wypróbowania.dzięki za piękną, smakowitą inspirację!
OdpowiedzUsuńAbsolutnie kocham wakacyjne wypieki z porzeczką, jutro się zabieram za porzeczkę obowiązkowo :) Ciasto czaruje już samym wyglądem :)
OdpowiedzUsuńWygląda znakomicie! Pyszne ciacho:)
OdpowiedzUsuńkolejne ciasto idealne ;)
OdpowiedzUsuńTeż lubię kwaśne ciasta z owocami i uwielbiam czarne porzeczki :)
OdpowiedzUsuńJa robię trochę zmodyfikowana wersję tego ciasta i też pycha, mianowicie na wierzch zamiast ciasta jest kruszonka wymieszana z płatkami migdałowymi. Trochę przełamuje to choć wysmienity to niestety kwaskowy smak porzeczek i efekt jest znakomity.
OdpowiedzUsuńUwielbiam ciasta z porzeczką!!
OdpowiedzUsuńBardzo apetyczne:)
OdpowiedzUsuńPrzez te Twoje ciasta boję się tu wchodzić. Zawsze wyglądają tak, że mam ochotę pognać do kuchni :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam bardzo za te wszystkie miłe słowa w komentarzach:)
OdpowiedzUsuńWiewióra - ja lubię i te i te, ale jak na razie czerwonych to u mnie nie widać:)
KUCHARNIA, Anna-Maria - piecz i to szybko, póki są porzeczki:)
cudawianki - to zapraszam na ciacho:)
Jolanta Szyndlarewicz - masz rację, zazwyczaj te najprostsze dania/wypieki są najsmaczniejsze:)
burczymiwbrzuchu - trzeba korzystać z porzeczki póki jest pora:)
Anonimowy - o tak, z kruszonką smakuje wyśmienicie:)
Usagi - lubię tak pokusić smakiem:)
Uwielbiam czarna poczeczke! :) te ciacho jest dla mnie! ;D
OdpowiedzUsuńwarstwa porzeczek wygląda nieziemsko smacznie!
OdpowiedzUsuńAga, to ciasto wyglada wprost przepysznie... I ta czarna porzeczka...ide zjesc cos slodkiego :))
OdpowiedzUsuńdziękuję:)
OdpowiedzUsuńWygląda pysznie ;D
OdpowiedzUsuńWłaśnie upiekłam, rano będę w stanie ocenić kompleksowo... Póki co pachnie i wygląda ładnie :)
OdpowiedzUsuń