piątek, 15 kwietnia 2011

Muffinki bananowo-jogurtowe



     " Będąc w warzywniaku, moją uwagę przyciągnęły takie trochę już podczerniałe banany. I od razu w głowie zaświtała myśl - są idealne na muffinki. Kupiłam, upiekłam i mieliśmy bardzo smaczny podwieczorek. Są bardzo wilgotne, puszyste, mięciutkie i takie pyszne, że sama zjadłam chyba ze cztery jeszcze gorące, zaraz po wyjęciu z piekarnika. Tak kusiły, że po prostu nie mogłam się im oprzeć:) "


Składniki:

  • 1 3/4 szkl.mąki pszennej
  • 1/2 szkl. cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 1/4 szkl. jogurtu naturalnego
  • 1 jajko
  • 1/2 szkl. oleju
  • 2 duże banany, bardzo dojrzałe

Składniki suche wymieszać w jednej misce. W drugiej misce banany rozgnieść widelcem, dodać pozostałe składniki mokre i wymieszać. Połączyć zawartość obu misek i krótko wymieszać łyżką, tylko aby składniki się połączyły. Foremkę na muffiny wyłożyć papilotkami i nakładać porcje ciasta. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 st. C i piec ok. 25 minut.

32 komentarze:

Lekka pisze...

Mam zatem rozumieć, że już dla mnie nic nie zostało? Mam się rozpakowywać?
;)

zauberi pisze...

śliczne :) ja niestety nie mam szczęścia do bananów, wszelkie ilości znikają i nie mają kiedy dojrzeć do takich wypieków

kikimora pisze...

Pyszne muszą być, wszelkie wypieki bananowe uwielbiam nad życie :)

Kamila pisze...

Do wypieku wszystko w domu mam tyle, że te banany jeszcze nie takie jak powinny być. Ostatnio idę u mnie w ilościach hurtowych, ale dojrzeć to nie dadzą rady. A można takie cudne muffinki zrobić z takich mniej dojrzałych? Pozdrawiam

kabamaiga pisze...

Bananowe muffinki są chyba jednymi z lepszych

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Zgadzam się z Kabamaigą - bananowe najlepsze:) Twoje też!

Zaytoon pisze...

Ja, to pewnie zjadłabym pół blachy takich muffinków (6, jak mniemam? ;)). Pyyycha!

danusia pisze...

widząc takie muffinki w swoim piekarniku tez bym zjadła od razu kilka (:

Majana pisze...

Fajne są :)) Lubię takie wilgotne mięciutkie muffiny:)
Pozdrowienia:)

kulinarne-smaki pisze...

Bananowych jeszcze nie robiłam, ale wiem że już mi smakują :) Zdjęcia pierwsza klasa - jak zawsze

aga pisze...

dziekuje:)
z tymi bananami to wlasnie tak jest, ze jak kupie to zanim sie dojrzeja do ciasta to juz ich nie ma, wiec teraz robie tak, ze jak spotkam wlasnie takie dojrzale w sklepie to od razu kupuje i tym sposobem moge upiec cos bananowego:)

Kasia pisze...

też ostatnio robiłam muffinki! :) z bananem są najlepsze.

Kubełek Smakowy pisze...

Muffinki piękne. Jesteś już którąś osobą z kolei, która kusi mnie bananowymi. Dzisiaj jednak postawiłam na muffiny brownie-blondie. Wpadnij jutro po kawałek :-)

arek pisze...

Nadzwyczaj foremne ci wyszly te mufinki!

Kaś pisze...

mam akurat dwa mocno podczerniałe banany... będę piec :)

Amber pisze...

Aga,takie poczerniałe banany są najlepsze do wypieków.Widać to patrząc na Twoje cudne babeczki!

asieja pisze...

fajnie bananowy podwieczorek :-)

Anucha pisze...

Piękna prezentacja i smakowita propozycja, tym bardzie, że bananowych jeszcze nie piekłam:)
Pozdrawiam:)

Słodziutkie Okazje pisze...

Piękne muffiny. Bananowe jeszcze nie jadłam, ale zapamiętam...:)

andzia-35 pisze...

Śliczne muffinka:-) Bananowe to jedne z najlepszych babeczek:)

Anonimowy pisze...

Uwielbiam muffinki, bananowe również ;-) Ale takich z jogurtem jeszcze nie piekłam.
Pozdrawiam wiosennie
Asia
http://lavanna.blox.pl/html

Kini^^ pisze...

muffiny to klasyka :) w każdej postaci i z każdymi dodatkami są rewelacyjne! :)

ana pisze...

Uwielbiam muffinki, każde. Bananowe są w czołówce razem z jagodowymi.

Kuchareczka pisze...

Bardzo, BARDZO lubię banany w ciastach. dają taki delikatny posmak, za to dużo miękkości i dzięki nim muffinki nie sa suche :)

wykrywacz smaku pisze...

ale zdjęcie, ekstra!

Kaś pisze...

zrobiłam. ciasta wyszło dość sporo, więc piekłam na dwie tury. niestety pierwsza nie wyszła ;/ w smaku były przepyszne, ale wszystkie się zapadły. do drugiej porcji dosypałam mąki i wyszły idealne, wyrośnięte muffiny. najważniejsze, że ostatecznie i tak wszystkie zostały zjedzone ze smakiem :)
pozdrawiam

ilka_86 pisze...

uwielbiam do Ciebie zaglądać, wiesz:) ciągle serwujesz takie smakowite, pięknie podane jedzonko:) pozdrawiam cieplutko
p.s. biorę przepis na naleśniki kukurydziane;)

ka.wo pisze...

Moje ukochane muffinki to właśnie te z bananami - PYCHA :) Pozdrawiam serdecznie:)

bryssska pisze...

ciepłe są chyba najlepsze

aga pisze...

bardzo Wam dziękuje za te wszystkie mile słówka:) i ciesze się, ze bananowe muffinki mają takie wzięcie:)

Kaś - fajnie, że smakowały:)
jakoś tak zapomniałam dopisać, ze ciasta wychodzi więcej niż na 12 szt., mi chyba wyszło ok. 16, i u mnie się tylko troszeczkę zapadły. Ale dobrze, że sypnęłaś mąki i miałaś ładnie wyrośnięte. Pozdrawiam:)

Faerie pisze...

Wspaniałe muffinki, ja dodaje jeszcze troszke cynamonu.
Z innego przepisu (podobnego ale inne troche proporcje) robiły mi się zakalce (jakkolwiek też smaczne), a z tego rosną pięknie! I sa przepyszne!

Anonimowy pisze...

Czy mogę zastąpić olej masłem?

Prześlij komentarz