
" Ten tort przygotowałam na weekend z okazji imienin mojego Męża, gdyż tak to się już u nas przyjęło, że zawsze tę uroczystość świętujemy na truskawkowo. Tym samym chciałam również powoli kończyć truskawkowy sezon na blogu, gdyż już w kolejce czekają i jagody i porzeczki, morele, potem brzoskwinie itd. itd. Przepis zaczerpnęłam z magazynu Kuchnia (w oryginale tort cytrynowo-truskawkowy), ale oczywiście uległ on moim modyfikacjom w znaczny sposób co do proporcji składników jak i sposobu wykonania. W efekcie tort wyszedł dokładnie taki jaki sobie zaplanowałam zarówno w wyglądzie jak i w smaku. Masa truskawkowo-smietanowa ma delikatną piankową konsystencję i w całości otula puszysty biszkopt, a całość wieńczy korona z soczystych truskawek. Muszę przyznać, że to prawdziwie pyszne truskawkowe zakończenie:) "
Składniki:
Ciasto:
- 4 jajka
- 1 szkl. cukru (dałam 3/4 szkl.)
- 1 1/2 szkl. mąki pszennej (dałam 1 szkl.)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 7 łyżek oleju lub oliwy (bezzapachowej)
- skórka otarta z 1 cytryny
- sok z 1/2 cytryny
- szczypta soli
Masa truskawkowo-śmietanowa:
- 800 g truskawek
- 400 ml śmietanki 30%
- 4 płaskie łyżki żelatyny
- 4 łyżki cukru pudru
Pozostałe składniki:
- 400-500 g truskawek
- 1 galaretka truskawkowa
- ok. 1 szkl. herbaty z sokiem z cytryny do nasączenia
Ciasto: Ubić jajka z cukrem na gęstą i puszystą masę, ok. 8-10 minut. Dodać olej, skórkę i sok z cytryny i zmiksować. Przesiać mąkę wymieszaną z proszkiem i solą. Całość wymieszać delikatnie łyżką. Dno tortownicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i piec ok. 30-35 minut. Wyjąć i zostawić do wystygnięcia, a następnie przekroić na 2 blaty.
Masa: Żelatynę rozpuścić w 1/2 szkl. gorącej wody (ok. 9 łyżek) i zostawić do wystudzenia. Truskawki zmiksować w blenderze na mus, dodać przestygniętą żelatynę i ponownie całość zmiksować. Mus wstawić do lodówki, żeby zaczął tężeć. W międzyczasie ubić kremówkę z cukrem pudrem na sztywno. Gdy mus będzie już tężejący dodać ubitą kremówkę i zmiksować.
Do tortownicy włożyć blat biszkoptowy, delikatnie nasączyć i wyłożyć połowę masy. Wstawić do lodówki, żeby delikatnie masa stężała. Następnie położyć drugi blat biszkoptowy, nasączyć i wyłożyć resztę masy. Całość wstawić do lodówki. Galaretkę rozpuścić w 1 1/2 szkl. gorącej wody i zostawić do wystygnięcia. Gdy będzie zimna wstawić do lodówki do lekkiego stężenia. Na wierzch tortu ułożyć truskawki, jeżeli są małe to w całości, jeżeli większe to przekrojone na połówki. Zalać tężejącą galaretką i wstawić do lodówki do całkowitego zastygnięcia galaretki.
/Przepis pochodzi z miesięcznika Kuchnia 6/2012, tutaj z moimi zmianami i dodatkami/


































